Na koniec: skąd się wziął ten trójkąt?
Spójrz na przestrzeń pomiędzy trzema ciemnymi kształtami. Czy widzisz jasny trójkąt ułożony na wierzchu? Spróbuj prześledzić jego prawy bok, ale zacznij pośrodku, z dala od ciemnych krążków.

Co naprawdę narysowaliśmy?

W pustej przestrzeni nie ma narysowanej krawędzi. Środek domniemanego trójkąta i obszar tuż obok mają ten sam kolor. Widoczne są trzy ciemne krążki z wycięciami, a ich ustawienie podpowiada kontur figury. To nasza prosta plansza w układzie Kanizsy.
Linia kontrolna przecina miejsce, w którym łatwo „zobaczyć” granicę, choć nie ma tam zmiany koloru. Właśnie dlatego ten finał jest inny od poprzednich: tam obraz podsuwał niewłaściwy rozmiar albo kierunek, tutaj pomaga dostrzec kontur, którego fizycznie nie zaznaczyliśmy.
Która plansza najbardziej nie chciała się zgodzić z wyjaśnieniem? Możesz wysłać komuś tę serię i porównać wrażenia.
To wygląda jak AI. Te pięć miejsc naprawdę istnieje
Ten samochód właśnie się ładuje. Zdjęcie jest z 1919 roku